Raport z Bełchatów LAN Party - oczami obserwatora prawie niezależnego ;)
Posted 20 kwiecień 2008 by sober
Wróciłem...szybko i co najważniejsze w jednym kawałku. Podobnie jak połowa składu CSG i Sedition. Nie odzywali się przez całą podróż. Mam nadzieję, że się nie bali...
Na początek - siema Freshu. To szczególne przywitanie dedykuję Ci po tym, jak usłyszałem, że wszyscy mówią Ci cześć a Ty i tak 90% na oczy nie widziałeś albo nie pamiętasz. I pewnie teraz też tak będzie. A siedź i myśl kim jestem i jak wyglądałem.
Całość mojego raportu ujmę w punktach. Oto co następuje:
1. Organizacja - oceniam na 4+. A czepię się. Niech DAD nie myśli, że wszystko było super. Za co 4+? Za 24 komputery zamiast 32.
2. Atmosfera - 5! Zdecydowanie super zabawa, mimo przebytych wielu kilometrów, niektórzy wykazywali się niebywałą wytrzymałością. Doszły mnie słuchy, że niektórzy jeszcze o 4 rano nie spali. To by wyjaśniało dlaczego jak przyjechałem o 9, zgodnie z umowionym terminem, zastałem tylko szefa i kilka innych osób bezpośrednio związanych z fragout oraz media.
3. Poziom meczów - kolejne 5. Większość przed imprezą twierdziła, że LAN będzie tylko okazją do spotkania się ze znajomymi. Ale ja widziałem wściekłość, słyszałem huk pięści rozbijanych o blat stołów, wrzaski rodem z piekła, łzy pokonanych i rozpromienione twarze graczy [BP]. I niech mi ktoś udowodni, że to było for fun.
4. Atrakcje - 5. Kto chciał to miał ognisko, kto chciał to miał rzutki i bilard, kto chciał to przegrał piwo z Kryspinem w piłkarzyki (wiśnia - mam nadzieję, że mu kupiłeś. Szyszka czuwa.)
5. Płeć piękna - 2=. Z tych co nam towarzyszyły dłużej, była 1. Slownie "JEDNA". W dodatku stała za barem i nie miała czasu nam kibicować. Za to mykała czasem między stadami chłopa w poszukiwaniu dobrych zdjęć. Ten punkt należy zdecydowanie poprawić przed następnym turniejem. Hostessy muszą być. Będzie trudniej słabszym graczom się skupić.
6. Największa niespodzianka - [BP]. Kapitalne spotkania z BSTR oraz SPQR. Z przyjemnością wręczę im ciężko wywalczoną nagrodę.
7. Niezapomniany moment - DAD i SPQR po meczu z BP, siedzący w skupieniu przy palarni. Mam nadzieję, że ktoś zrobił fotę :)
8. Największa wtopa - VSF. Mistrzostwo świata w robieniu z siebie pośmiewiska i psuciu atmosfery. Tym panom już podziękujemy.
9. Najlepszy gracz turnieju (na tyle, na ile udało mi się zobaczyć) - Miodek. Miodek - nie śmiej się.
10. Najlepszy gracz w piłkarzyki - max. Bo mnie brutalnie ograł. Do dwóch.
Podsumowując - nie wahałbym się jeszcze raz uczestniczyć w takiej imprezie i szczerze życzę innym scenom tak dojrzałych ludzi, jakich zobaczyłem na turnieju fragout.pl w Belchatowie. Dzięki Wam, młodzi garcze, tacy jak naNek mają z kogo brać przykład, o ile sami mają wpojone, że alkohol, papierosy i bluzgi to zło ;)
Wielkie dzięki i gratulacje dla DADa i jego ekipy. Mogę sobie wyobrazić ile czasu zajęło zorganizowanie tego eventu. Dzięki dla Poisego za ropoczęcie procedury przygotowawczej. Przede wszystkim jednak - składam podziekowania na Wasze ręce, drodzy Gracze. Bez Was nie bylo by tych obfitujących w emocje wydarzeń.
Z przyjemnością obejrzę skróty w HSTV.
P.S. Następnym razem, panowie pr0 gamers, bierzcie swój sprzęt ze sobą!
Hua!
Co słychać na forum
- 0 odp.
- 0 odp.
- 0 odp.
- 0 odp.
- 0 odp.
